poniedziałek, październik 31, 2005

Niepewność

Witam! Tu Łukasz.
Chwilowo wypuścili mnie ze szpitala (w zeszłym tygodniu). Muszę czekać na kolejne badania, a ponieważ środki przeciwbólowe działają, dużo sensowniej i oczywiście przyjemniej jest być w domu.
Nadal nie wiem jakie kroki podejmą lekarze, ale z tego co mówią można wysnuć, że operacja jest niemal przesądzona. Ale ani kiedy, ani czy w ogóle do niej dojdzie jeszcze nie wiem.
Jutro czyli we wtorek zadzwonię do szpitala i dowiem się co dalej. W czwartek czeka mnie pewne badanie. Oprócz niego lekarze chcą sprawdzić jeszcze jedną rzecz i od terminu tego badania zależy kiedy (najprawdopodobniej) wrócę do szpitala i w końcu czy i kiedy wyląduję na stole operacyjnym.

W środę moje urodziny. Zobaczymy czy spędzę je w domu czy w szpitalu. Chciałbym już wiedzieć coś więcej.
A na razie pozdrawiam wszystkich bardzo serdecznie i dziękuję za wszystkie ciepłe słowa, które docierały do mnie wszelkimi drogami.
Trzymajcie za nas kciuki. Miejmy nadzieję, że niebawem wszystko się wyprostuje i będziemy mieli z Asią i Mają trochę spokoju i beztroskich chwil.

Czołem,
Łukasz

wtorek, październik 25, 2005

Trochę nam się pokomplikowało...

Kochani,
nie będe robić dużych wstępów. Napiszę jak jest. Łukasz jest w szpitalu na chirurgii. Sprawa jest poważna. Pół roku temu zdiagnozowano u niego torbiel pajęczynówki (cystę arachnoidalną) umiejscowioną w dolnym odcinku kręgosłupa. Cysta jest wielka, uciska na nerwy i spycha rdzeń kręgowy na prawo. Przez jakis czas było dobrze, jednak od 2 tygodni Łukasz czuł się gorzej, bolało go coraz bardziej. Wczoraj obudził się mocno przestraszony. Ból był ogromny, biedak nie mógł prawie chodzić. Zdecydowalismy, że trzeba jechać na ostry dyżur. No i w szpitalu juz został. Narazie lekarze będą próbować opanowac ból farmakologicznie. Jeśli to nie pomoże, konieczna będzie operacja, która niesie ze sobą dość duże ryzyko. Jest to w końcu operacja w bezpośrednim sąsiedztwie rdzenia kręgowego :(.
Będę Was informować jak się sprawy mają. Wybaczcie, ze przez jakiś czas nie będzie nowych zdjęć, ale ja tego za nic nie umiem sama zrobić.
Ja i Maja mamy się dobrze. Jakoś sobie same radzimy.

Trzymajcie kciuki, aby wszystko poszło dobrze.

Asia