poniedziałek, maj 08, 2006

Wielki mały krok

Właśnie dzisiaj - na dzień przed ukończeniem trzynastego miesiąca życia - nasza Maja zaczęła chodzić.
Owszem, truptała już wcześniej wokół ławy i za rączki, ale dzisiaj bez zachęty wstała i poszła.
Najpierw raptem kilka kroków, ale potem coraz więcej, aż pod koniec dnia udało się jej bez wywrotki pokonać szalony dystans od stołu do okna - czyli jakieś 4m.
A ile przy tym radości i wzruszenia. Nie da się opisać.

No. Co by nie mówić - nasza córeczka sama chodzi - czyli można ją śmiało nazwać samochodzikiem :)

Trzymajcie za nią kciuki. Jeszcze wiele bamów i bumów nie mówiąc o bachach i trachach zanim chodzenie stanie się tak łatwe jak raczkowanie, ale pierwszy krok (a nawet kilka) już został zrobiony.
Brawa dla Mai!

Trzymajcie się,
Łukasz