wtorek, październik 25, 2005

Trochę nam się pokomplikowało...

Kochani,
nie będe robić dużych wstępów. Napiszę jak jest. Łukasz jest w szpitalu na chirurgii. Sprawa jest poważna. Pół roku temu zdiagnozowano u niego torbiel pajęczynówki (cystę arachnoidalną) umiejscowioną w dolnym odcinku kręgosłupa. Cysta jest wielka, uciska na nerwy i spycha rdzeń kręgowy na prawo. Przez jakis czas było dobrze, jednak od 2 tygodni Łukasz czuł się gorzej, bolało go coraz bardziej. Wczoraj obudził się mocno przestraszony. Ból był ogromny, biedak nie mógł prawie chodzić. Zdecydowalismy, że trzeba jechać na ostry dyżur. No i w szpitalu juz został. Narazie lekarze będą próbować opanowac ból farmakologicznie. Jeśli to nie pomoże, konieczna będzie operacja, która niesie ze sobą dość duże ryzyko. Jest to w końcu operacja w bezpośrednim sąsiedztwie rdzenia kręgowego :(.
Będę Was informować jak się sprawy mają. Wybaczcie, ze przez jakiś czas nie będzie nowych zdjęć, ale ja tego za nic nie umiem sama zrobić.
Ja i Maja mamy się dobrze. Jakoś sobie same radzimy.

Trzymajcie kciuki, aby wszystko poszło dobrze.

Asia