Jak szaleć to szaleć - Maja ma dwa miesiące !!!
Witajcie.
Maja skończyła dzisiaj dwa miesiące. Jest już duża i coraz ładniejsza.
Jakiś czas temu powiedziałem sobie, że fajnie będzie kiedy dwie podobne sytuacje wywołają podobne reakcje (wcześniej było to raczej przypadkowe). I teraz już to nastąpiło. Jeśli pośmiać się do Mai (i jeszcze pokiziać w nosek) malutka zaczyna się przepięknie uśmiechać. Jest wtedy taka rozkoszna, że tylko schrupać.
W ramach obchodzenia jubileuszu udało nam się dzisiaj zfinalizować pewną sprawę nad którą pracowaliśmu przez ostatni tydzień czy dwa. Kupiliśmy nowy samochód.
Chwilowo mamy dwa, bo stay czeka na małe lakierowanie zderzaka, zanim będziemy mogli go oddać. Czyli przez tydzień, góra dwa, będziemy posiadaczami dwóch aut.
Rozglądanie rozpocząłem jakiś czas temu. Chcieliśmy czegoś większego od naszej Ibizki (w przeciwnym razie po co zmieniać?). W grę wchodziło kilka marek, ale ponieważ naż Seacik sprawiał się świetnie a na dodatek (co nie bez znaczenia) pan z salonu Seata zaproponował nam najlepsze warunki finansowania, zdecydowaliśmy się na następnego Seata. Tym razem jest to Altea. Przepiękny samochód w kolorze grafitowym (lub czarny-metalik jak kto woli) z wszystkimi dodatkami jakie można sobie wymarzyć.
Dzisiaj przejechaliśmy się na pierwszą przejażdżkę i wrażenia są wspaniałe. Cudeńko.
Ta fotka przedstawia nie nasz samochód, ale identyczny z naszym.

>>> Więcej zdjęć <<<
A jutro jedziemy do Berna, złożyć podanie o paszport dla naszej Szprotki. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko poszło dobrze. W przeciwnym razie możemy mieć kłopoty z przyjazdem do Polski. Eee, będzie dobrze.
No - jeszcze raz Sto Lat dla naszej Kryszynki i pozdrowienia dla Was wszystkich.
Łukasz +J+M
Maja skończyła dzisiaj dwa miesiące. Jest już duża i coraz ładniejsza.
Jakiś czas temu powiedziałem sobie, że fajnie będzie kiedy dwie podobne sytuacje wywołają podobne reakcje (wcześniej było to raczej przypadkowe). I teraz już to nastąpiło. Jeśli pośmiać się do Mai (i jeszcze pokiziać w nosek) malutka zaczyna się przepięknie uśmiechać. Jest wtedy taka rozkoszna, że tylko schrupać.
W ramach obchodzenia jubileuszu udało nam się dzisiaj zfinalizować pewną sprawę nad którą pracowaliśmu przez ostatni tydzień czy dwa. Kupiliśmy nowy samochód.
Chwilowo mamy dwa, bo stay czeka na małe lakierowanie zderzaka, zanim będziemy mogli go oddać. Czyli przez tydzień, góra dwa, będziemy posiadaczami dwóch aut.
Rozglądanie rozpocząłem jakiś czas temu. Chcieliśmy czegoś większego od naszej Ibizki (w przeciwnym razie po co zmieniać?). W grę wchodziło kilka marek, ale ponieważ naż Seacik sprawiał się świetnie a na dodatek (co nie bez znaczenia) pan z salonu Seata zaproponował nam najlepsze warunki finansowania, zdecydowaliśmy się na następnego Seata. Tym razem jest to Altea. Przepiękny samochód w kolorze grafitowym (lub czarny-metalik jak kto woli) z wszystkimi dodatkami jakie można sobie wymarzyć.
Dzisiaj przejechaliśmy się na pierwszą przejażdżkę i wrażenia są wspaniałe. Cudeńko.
Ta fotka przedstawia nie nasz samochód, ale identyczny z naszym.

>>> Więcej zdjęć <<<
A jutro jedziemy do Berna, złożyć podanie o paszport dla naszej Szprotki. Trzymajcie kciuki, żeby wszystko poszło dobrze. W przeciwnym razie możemy mieć kłopoty z przyjazdem do Polski. Eee, będzie dobrze.
No - jeszcze raz Sto Lat dla naszej Kryszynki i pozdrowienia dla Was wszystkich.
Łukasz +J+M


<< Home