Pierwszy kopniak
Witam wszystkich miłych gości na tej stronie!
Kochani, 18.11.2004 dostałam pierwszego kopa od Maleństwa. I choć ciągle nie jestem pewna czy to było to, to bardzo się cieszę i oczekuję cały czas na więcej. To było jak leciutkie puk puk od wewnątrz, coś czego nie rozpoznałam.
Fajnie, że dzidziusiowi sie w moim brzuszku podoba i sobie fika :))).
Łukasz się ostatnio obraził, że piszemy na stronie tylko o mnie i ciąży, więc się poprawię. U niego raczej ok. Dużo ma pracy i stresów wokół tego, ale jakoś dzielnie się trzyma. Relaksuje się przy komputerze i ucieka przed moją "nadpobudliwością", jak to gdzieś stwierdził. Wczoraj bylismy na przedwczesnych , polonijnych Andrzejkach i było bardzo miło. Po mnie juz widać ciążę, więc mój kochany mąż otrzymywał mnóstwo gratulacji od dawno nie widzianych znajomych. Było wesoło, a Łukasz dumny był przy mnie jak paw :).
Widzimy w TV, że w Polsce gdzie niegdzie zima. U nas zimno, ale słonecznie. Wczoraj troszkę popruszyło, ale chyba tak dla zmyłki. Za to w mieście w pełni świąteczna atmosfera. Dość szybko, ale za to ślicznie.
Pozdrawiam wszystkich. Trzymajcie się ciepło.
Asia
Kochani, 18.11.2004 dostałam pierwszego kopa od Maleństwa. I choć ciągle nie jestem pewna czy to było to, to bardzo się cieszę i oczekuję cały czas na więcej. To było jak leciutkie puk puk od wewnątrz, coś czego nie rozpoznałam.
Fajnie, że dzidziusiowi sie w moim brzuszku podoba i sobie fika :))).
Łukasz się ostatnio obraził, że piszemy na stronie tylko o mnie i ciąży, więc się poprawię. U niego raczej ok. Dużo ma pracy i stresów wokół tego, ale jakoś dzielnie się trzyma. Relaksuje się przy komputerze i ucieka przed moją "nadpobudliwością", jak to gdzieś stwierdził. Wczoraj bylismy na przedwczesnych , polonijnych Andrzejkach i było bardzo miło. Po mnie juz widać ciążę, więc mój kochany mąż otrzymywał mnóstwo gratulacji od dawno nie widzianych znajomych. Było wesoło, a Łukasz dumny był przy mnie jak paw :).
Widzimy w TV, że w Polsce gdzie niegdzie zima. U nas zimno, ale słonecznie. Wczoraj troszkę popruszyło, ale chyba tak dla zmyłki. Za to w mieście w pełni świąteczna atmosfera. Dość szybko, ale za to ślicznie.
Pozdrawiam wszystkich. Trzymajcie się ciepło.
Asia


<< Home